Jakub Kluziński: dlaczego kocham Radom? Blog założyciela i prezesa Stowarzyszenia Kocham Radom oraz Stowarzyszenia Radomian w Warszawie
| < Marzec 2019 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
        1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 31
O autorach
Zakładki:
Blog specjalny - Radom z perspektywy Northampton
Blogi radomskie
Ciekawe strony
Radomskie media



Add to Technorati Favorites


piątek, 13 sierpnia 2010

Dobiegają końca IX Mistrzostwa Świata w Akrobacji Samolotowej w Radomiu (9th FAI Advanced World Aerobatic Championship). Jeszcze dziś i jutro piloci rywalizować będą w ostatnich konkurencjach. A już jutro, w sobotę 14 sierpnia, na zakończenie zawodów zorganizowany zostanie tzw. mini air show, czyli pokazy mistrzów. To wszystko do zobaczenia na radomskim lotnisku na Sadkowie. Wstęp wolny. Oby tylko pogoda dopisała! Więcej informacji na oficjalnej stronie zawodów: www.awac2010.pl

 

Na zakończenie mistrzostw, w sobotę po południu w centrum Radomia nastąpi uroczysta dekoracja zwycięzców (deptak ul. Żeromskiego). A na scenie pod Łaźnią wystąpi polski zespół Cree, w którym występuje syn śp. Ryśka Riedla.

Wcześniej, bo jeszcze dziś (piątek, 13 sierpnia) punktualnie o godzinie 13 w holu dworca kolejowego w Radomiu odbędzie się wernisaż ciekawej multimedialnej instalacji "Ścieżka Chopina - od mazurka do nokturnu". Wystawę oglądać będzie można do 30 września br. Szczegółowe informacje na stronie: http://www.poland-art.com/index.php/kalendarium/wernisaze/details/1363-sciezka-chopina

W ten weekend posłuchać również będzie można dwóch koncertów w ramach XXIII Międzynarodowego Festiwalu Muzyki Kameralnej i Organowej Radom-Orońsko 2010. W piątek 13 sierpnia o godz. 18:30 w kościele Matki Bożej Miłosierdzia przy ul. Miłej w koncercie Chopin. Jazz-klasyka wystąpią Klaudiusz Janiak (trąbka) i Władysław Szymański (organy). W niedzielę 15 sierpnia w podradomskiej Wierzbicy wziąć będzie można udział w programie słowno-muzycznym „Miłość mi wszystko wyjaśniła” (początek godz. 13:00). Więcej o Festiwalu i program kolejnych koncertów można znaleźć na stronie http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/article?AID=/20100713/KULTURARAD02/248695870

Fanów sportów motorowych powinien zainteresować europejski finał w kategorii ROK Cup. W sobotę i w niedzielę na Torze Automobilklubu Radomskiego, najlepszym torze gokartowym w Polsce, rywalizować będzie kilkudziesięciu zawodników z Polski i z Europy. W sobotę w godzinach 10-18 zaplanowano oficjalne treningi, eliminacje oraz przedfinały, a w niedzielę od godz. 10 do 12 odbędą się finały. Więcej na stronie Automobilklubu: http://www.automobilklub.radom.pl/

W niedzielę 15 sierpnia w rocznicę tzw. cudu nad Wisłą po raz kolejny odbędzie się inscenizacja walk z okresu wojny polsko-bolszewickiej. Tym razem jednak, ze względu na trwający remont Parku Kościuszki, pokazy odbędą się nie w centrum Radomia, ale na łąkach na Koniówce, nieopodal Lasu Kapturskiego. Tegoroczne pokazy zostały jednak rozbudowane o koncerty pieśni patriotycznych, wystawy i pokazy sprzętu wojskowego, gry terenowe, pokaz samochodów terenowych oraz akcji ratowniczej w wykonaniu strażaków. Wszystko to zapowiada się bardzo atakcyjnie! Dla chętnych miasto uruchomiło bezpłatne autobusy z centrum Radomia i z głównych osiedli. Szczegółowy program imprezy oraz informacje na temat dojazdu na stronie: http://www.radom.pl/_portal/news/12808313904c57ef9e1b079/Na_polu_chwa%C5%82y_1920.html

W niedzielę wieczorem, jak w każdą wakacyjną niedzielę, na scenie na deptaku koło Łaźni wystąpi Patrycja i Gypsy Stars z koncertem muzyki romskiej. Szczegóły na stronie Amfiteatru: http://www.amfiteatr.radom.pl/news.php

czwartek, 12 sierpnia 2010

Niepostrzeżenie "stuknął" mi kolejny mały jubileusz. Liczba czytelników bloga "Kocham Radom" przekroczyła 100.000. Stało się to już kilka dni temu, dziś liczba ta wynosi już 101.500. Wszystkim odwiedzającym mój blog, a zwłaszcza komentującym - serdecznie dziękuję!

piątek, 30 lipca 2010

Petycja w sprawie wpisania drogi ekspresowej S9 Radom-Rzeszów do sieci docelowej dróg ekspresowych i autostrad została dziś rano złożona w Ministerstwie Infrastruktury oraz w Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Do petycji dołączono podpisy mieszkańców Radomia i Ziemi Radomskiej - ale też Ostrowca Świętokrzyskiego, Iłży, Warszawy i wielu innych miast - którzy poparli ideę akcji obywatelskiej na rzecz trasy S9.

Szczególne słowa uznania należą się wszystkim tym, którzy poparli petycję swoimi podpisami bądź włączyli się aktywnie w akcję zbierania podpisów. Warto wspomnieć, że jest w tym gronie Prezydent Radomia Andrzej Kosztowniak, Przewodniczący Rady Miejskiej w Radomiu Dariusz Wójcik, parlamentarzyści radomscy (m.in. senator Wojciech Skurkiewicz i poseł Krzysztof Sońta) oraz były senator Andrzej Łuczycki, którym organizatorzy składają z tego miejsca szczególne wyrazy podziękowania.

Podziękowania dla wszystkich lokalnych mediów, które włączyły się w akcję promocji tej inicjatywy, a szczególnie redakcjom "Gazety Wyborczej" oraz "Tygodnika 7 Dni", które również zbierały podpisy mieszkańców.

Podpisy do biura Stowarzyszenia "Kocham Radom" przynosili "zwykli" mieszkańcy, trafiły jednak również listy poparcia podpisane przez radomian mieszkających na co dzień poza Radomiem (w Warszawie, Wrocławiu i Krakowie) w tym daleko za granicą (otrzymaliśmy dwie przesyłki z Irlandii!). W Radomiu do akcji zbierania podpisów włączyły się sklep "Eko-Punkt" na ul. Chałubińskiego oraz (nieistniejąca już niestety) kawiarnia "Paragraf" na ul. Sienkiewicza. Podpisy poza Radomiem zbierano również m.in. w Iłży i Ostrowcu Świętokrzyskim.

Oprócz petycji papierowej podpisy zbierane były w internecie przez lokalne redakcje Gazety Wyborczej w Radomiu i w Rzeszowie. Pod tymi petycjami zebrano kolejne kilka tysięcy głosów poparcia. Równolegle do akcji w Radomiu trwały działania na Podkarpaciu, gdzie również zawiązał się ruch obywatelski, mający na celu realizację tego najkrótszego i bardzo potrzebnego połączenia Rzeszowa i Podkarpacia z Warszawą i centrum kraju.

Przypomijmy, że akcja obywatelska na rzecz trasy S9 Radom-Rzeszów rozpoczęła się w styczniu br. z inicjatywy Portalu "Radom i Region Radomski", Forum Radomskich Inwestycji i Stowarzyszenia "Kocham Radom". Organizatorzy na specjalnej konferencji przedstawili cel i harmonogram akcji oraz projekt petycji do Ministra Infrastruktury i Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w sprawie trasy S9. Rozpoczęto zbieranie podpisów pod petycją - w Radomiu, ale nie tylko. Celem akcji było wpisanie drogi ekspresowej S9 Radom-Rzeszów do tzw. sieci docelowej dróg ekspresowych i autostrady - dokumentu rządowego określającego docelowy kształt sieci drogowej w Polsce.

Trasa S9 jest ogromnie ważna nie tylko dla Radomia ale i dla wszystkich terenów, przez które przebiega: Ziemi Radomskiej, Ziemi Sandomierskiej i regionu świętokrzyskiego oraz Podkarpacia, łącząc południowo-wschodnią część Polski ze stolicą i północą kraju.

Złożenie petycji zamyka pierwszy etap starań o powstanie trasy S9, ale nie kończy całej kampanii. Jej końcem będzie najpierw uwzględnienie drogi ekspresowej S9 Radom-Rzeszów w dokumencie rządowym - Rozporządzeniu Rady Ministrów w sprawie docelowej sieci autostrad i dróg ekspresowych - następnie w tzw. MastePlanie budowy dróg, a wreszcie: wybudowaniu i oddaniu drogi do użytku. I mamy wszyscy nadzieję doczekać tej chwili - oby w nieodległej przyszłości!

środa, 28 lipca 2010

Po Prezydencie Radomia również podległa mu miejska spółka "Rewitalizacja" została uznana za bezczynną. Taki wyrok wydał dziś Wojewódzki Sąd Administracyjny w Radomiu, nakazując spółce w ciągu 30 dni od daty uprawomocnienia się wyroku udostępnić mi żądane informacje. To już druga wygrana przeze mnie sprawa z "Rewitalizacją" w ciągu ostatnich tygodni. (Na początku lipca Sąd Okręgowy w Radomiu odrzucił w całości jako "oczywiście bezzasadną" apelację spółki od uniewinniającego mnie wyroku Sądu Rejonowego, co zakończyło również niemal dwuletni proces wytoczony mi przez spółkę "Rewitalizacja".) Prezes "Rewitalizacji" jest więc, jak widać, nieugięty w swoim uporze, narażając na kolejne koszty radomskich podatników oraz na kompromitację reprezentowaną przez siebie miejską spółkę.

A chodzi o mój wniosek o udostępnienie informacji publicznej jeszcze... z lipca 2008 roku (!). Prosiłem w nim m.in. o podanie kosztów poniesionych przez spółkę na adaptację nowej siedziby, szczegółów umów z kontrahentami, okoliczności sprzedaży kamienicy Rynek 7 i inne. Spółka do tego wniosku nie wykonała. Byłem więc zmuszony do złożenia skargi do WSA. W lipcu ub. roku WSA odrzucił mój wniosek. Jednak moją kasację w całości uznał Naczelny Sąd Administracyjny, który w marcu br. nakazał WSA ponowne rozpatrzenie mojej skargi.

Dzisiaj, wykonując orzeczenie NSA, WSA w Radomiu uznał w całości moją skargę, stwierdzając m.in. że:

  • "Rewitalizacja" jako podmiot gospodarujący mieniem publicznym jest zobowiązana do udostępniania informacji publicznych;
  • Informacje, o które wnosiłem, są informacjami publicznymi;
  • Spółka nie wykonała mojego wniosku o udostępnienie informacji publicznej, gdyż ani nie udostępniła mi żądanych informacji, ani we właściwy sposób nie uzasadniła odmowy ich udostępnienia.

Ponieważ spółka do dziś nie wykonała mojego wniosku, stwierdzono, iż pozostaje w tej sprawie w bezczynności.

Wyrok ten nie kończy jeszcze, niestety, epopei udostępnienia informacji publicznej przez "Rewitalizację" na mój wniosek z 2008 roku. Spółka może jeszcze w ciągu 30 dni od daty otrzymania uzasadnienia złożyć kasację do NSA. Na ile zdołałem poznać działalność prezesa Mroza nie wykluczam, że ucieknie się i do tego kroku, żeby tylko odwlec wykonanie wniosku i wyroku, narażając w ten sposób na kolejne koszty i kolejną kompromitację spółkę, którą kieruje. Ale może się mylę?

Na koniec jednak o pewnym pozytywnym aspekcie dzisiejszej sprawy:

Otóż spółka "Rewitalizacja" dzisiejszym wyrokiem WSA została obciążona kosztami sądowymi w wysokości 357 złotych. Mimo że kwotę tę otrzymam dopiero po uprawomocnieniu się wyroku, to jednak już dziś deklaruję przekazanie jej na rzecz tych, którzy naprawdę troszczą się o zabytki Radomia i ich rewitalizację: kwota ta trafi ode mnie do Społecznego Komitetu Ratowania Zabytków Radomia. Chociaż w ten sposób "Rewitalizacja" przyczyni się więc do rewitalizacji zabytków Radomia.

poniedziałek, 26 lipca 2010

Oświadczenie

W nawiązaniu do happeningu, jaki odbył się w sobotę 24 lipca br. w rocznicę likwidacji województwa radomskiego, wyjaśniam, co następuje.

W pełni utożsamiam się z intencją powrócenia do dyskusji nad sprawą odzyskania przez Radom rangi miasta wojewódzkiego. Wyrażam przekonanie, że efektywne działania w tym kierunku w znacznym stopniu wpłynęłyby na powstawanie nowych miejsc pracy, inwestycji i całej infrastruktury wpływającej na jakość życia mieszkańców Radomia, o dobro których zawsze będę zabiegał.

Zawsze mam odwagę podpisywać wszystkie pisma, których jestem twórcą. Nigdy natomiast tych, na które nie miałem bezpośredniego wpływu lub formy, z którą się nie utożsamiam. Krytykowana forma zaproszenia na happening (podpisana „Radomianie”) mogła mieć wielu twórców. Nie pora o nich rozmawiać. Ważniejsza jest treść, jaką ulotka ze sobą niesie.

Podpisuję się pod ideą happeningu. Ubolewam, że forma została odebrana zbyt osobiście. W żadnym razie nie wpisuje się to w moje zasady postepowania i, co się z tym wiąże, podważanie godności osobistej. Nie robię i nie zrobię nic, co nie służy Radomiowi. Emocje nie powinny przysłaniać najważniejszych kwestii, w tym przypadku odzyskania rangi województwa dla Radomia.

Cenię sobie dorobek jak również osobę posła Marka Wikińskiego. Doceniam mandat zaufania, jakim został obdarzony przez wyborców w drodze do urzędu posła kolejnej kadencji. Wyrażam przekonanie, że z jego dotychczasowej praktyki mogę się wiele nauczyć, bezdyskusyjna wiedza i doświadczenie parlamentarne mogą sprzyjać podejmowaniu wspólnych działań dla dobra Radomia i jego mieszkańców. Zatem jako pierwszy składam propozycję przyjaznej współpracy – wyciągam rękę do zgody.

Ponownie podkreślam, że moją intencją podczas happeningu było zwrócenie uwagi na kwestię rangi administracyjnej Radomia i nawiązanie współpracy na rzecz wspólnych starań o odzyskanie statusu miasta wojewódzkiego. Liczę na to, że zarówno mnie jak i panu posłowi Markowi Wikińskiemu sprawy z tym związane są bardzo bliskie i dojdziemy do porozumienia.

Zapraszam do współpracy w imię wspólnych działań.

 

                                                          Jakub Kluziński - Kocham Radom

niedziela, 25 lipca 2010

Radomianie nie zawiedli po raz kolejny! Jak w każdej masowej imprezie biegowej w Warszawie tak i tym razem podczas jubileuszowego XX Nocnego Biegu Powstania Warszawskiego nie zabrakło radomian na trasie. Było ich w sumie kilkudziesięciu, w tym harcerze z radomskiego hufca ZHP i żołnierze z radomskiej Jednostki Wojskowej.


Pamiątkowy medal i numer startowy z XX Nocnego Biegu Powstania Warszawskiego

A bieg to jest wyjątkowy! Przede wszystkim przez swoją tematykę ale również porę i miejsce rozgrywania. Start odbył się o godzinie 20:45 spod stadionu "Polonii" a zakończył, gdy było już zupełnie ciemno. Trasa biegła ulicami śródmieścia Warszawy, gdzie podczas powstania toczyły się jedne z najcięższych walk. Wyjątkowa była też oprawa biegu. W kilku miejscach na trasie zainscenizowane zostały chwile powstania - strzały karabinów, wybuchy bomb, dźwięki samolotów i czołgów. Wzdłuż trasy rozgrywały się też sceny z powstania z udziałem harcerzy i grup rekonstrukcyjnych. Licznie zgromadzeni przechodnie oklaskami i krzykami otuchy wspierali biegnących.

Bardzo cieszy mnie rosnąca popularność tego typu imprez, gdyż nie tylko przypominają o ważnych wydarzeniach, ale wpływają pozytywnie na kondycję fizyczną naszego społeczeństwa.

Z radością przy każdej okazji zauważam również rosnącą liczbę biegów masowych w Radomiu: od Biegu Kazików, przez Bieg o Puchar Rektora Politechniki, biegi w ramach ogólnopolskiej akcji "Cała Polska biega" aż po grudniowy "Maraton Trzeźwości". Rosnąca liczba uczestników kolejnych edycji tych biegów, jak również udział radomian w licznych biegach w Warszawie i innych okolicznych miastach potwierdza, że warto iść w tym kierunku.

Mam nadzieję, że podczas któregoś z kolejnych biegów na trasie będę miał okazję spotkać posła Marka Wikińskiego, który niedawnym biegiem wokół Urzędu Wojewódzkiego w Radomiu, spłacając przegrany zakład, pokazał się jako amator ruchu na świeżym powietrzu.

sobota, 24 lipca 2010

Dziś mija dokładnie 12 lat od chwili podjęcia przez Sejm decyzji o tzw. reformie administracyjnej. W jej efekcie z powstał koszmarek, efekt zgniłego kompromisu politycznego, którego rezultatem jest zapaść kilku znaczących polskich miast i niesprawiedliwy i niewspółmierny rozwój kilku innych. Z mapy kraju zniknęło m.in. województwo radomskie. Stało się to kolejnym gwoździem do trumny rozwoju naszego miasta i regionu. Tragiczne skutki tej reformy widoczne są dobrze tu, w Radomiu, jak i w kilku innych, podobnie jak radomskie potraktowanych miastach i regionach. Trudno o tym jednak usłyszeć na szerszym forum. Trudno też usłyszeć merytoryczną debatę na temat skutków reformy i sposobów naprawienia błędów, gdyż ci, którzy zgotowali nam ten los, za wszelką cenę unikają dyskusji, które obnażałyby absurd i bezsens wprowadzonych 12 lat temu rozwiązań. Wolą udawać, że wszystko jest "cacy", i wmawiać nam, że powinniśmy się cieszyć z tego, co mamy.

Ale my, z tego, co mamy, się nie cieszymy. I my nie możemy o tym zapomnieć. Musimy przypominać, że to, co stało się tak niedawno, było nieracjonalne i niesprawiedliwe. Rezultatem tej reformy była zapaść kilku znaczących polskich miast i niesprawiedliwy i niewspółmierny rozwój kilku innych. Przy okazji reformy stworzono trzeci szczebel administracji - powiat, tak naprawdę głównie po to, żeby mieć gdzie upychać swoich politycznych kolegów i popleczników. Cierpią na tym miliony Polaków, którym - tak jak radomianom - nie dane było znaleźć się w gronie politycznych faworytów ówcześnie rządzących.

O skutkach i sytuacji Radomia pisałem już na tym blogu wielokrotnie - nie będę się więc powtarzał.

Ale co najważniejsze, mamy też propozycję konstruktywną. Nie można przestać walczyć o odzyskanie należnej rangi naszego miasta. Należy pokazywać absurdy obecnego podziału administracyjnego i pokazywać rozwiązania, które wyrównają szanse podobnych miast i dadzą możliwości rozwoju jak największej części kraju. Bez tego w perspektywie kilkunastu-kilkudziesięciu lat znajdziemy się w gronie miast drugiej - a właściwie trzeciej - kategorii, prowincjonalnym miastem powiatowym, zapleczem i sypialnią Warszawy, o czym tak bardzo zdają się marzyć rządzący obecnie Radomiem.

Wierzę, że dla większości radomian taka rola jest nieakceptowalna i że mają ambicję, by nasze miasto było NAPRAEDĘ jednym z kilkunastu najważniejszych i najlepszych polskich miast.

Już dziś, w sobotę 24 lipca, dokładnie w południe, przed gmachem Komisji Województwa Sandomierskiego (zwanym ostatnio często Gmachem Corrazziego) - symbolu świetności i rangi naszego miasta - spotkajmy się, aby przypomnieć o tej rocznicy i pokazać, że nie ustaniemy w wysiłkach o zmianę obecnego stanu rzeczy.

środa, 21 lipca 2010

Jak można pomóc naszemu miastu? Na wiele sposobów, i czasem wcale nie potrzeba wiele wysiłku. Co można zrobić już teraz?

Mamy aż dwie możliwości:

1. Zagłosować w internetowym plebiscycie "Dom z wyższą kulturą", popierając nowatorski projekt "Łącza Sztuki" przygotowany przez radomską Resursę Obywatelską. Jest to prestiżowy ogólnopolski konkurs organizowanego przez Newsweek, Narodowe Centrum Kultury i Alior Bank. Ten projekt już osiągnął sukces, gdyż decyzją kapituły został wybrany jako jeden z dwudziestu najlepszych spośród ponad 400 zgłoszonych. Obecnie, w drugim etapie konkursu, wybierane są najlepsze dwa projekty, wyłonione w drodze głosowania internetowego, które otrzymają dofinansowanie.

Zatem - do dzieła, a właściwie do klawiatury i internetu i głosujemy (Uwaga! Można równiez z komórek z dostępem do internetu):

https://domykultury.newsweek.pl/artykul/osrodek-kultury-i-sztuki-resursa-obywatelska-w-radomiu,resursaradom

2. Zagłosować na Radom w konkusie na Najplusowsze Miasta Świata, organizowanym przez Radio Plus. Tu również głosować można przez internet - albo dodatkowo smsowo (hasło "Plus 1" pod numer 7123, cena 1,22zł brutto).

Radomski projekt przygotowany przez internautkę o pseudonimie "usia-88" można obejrzeć - i głos oddać - pod adresem:

http://www.radioplus.pl/Plusy-Miast-Profile/Prezentacja-uzytkownika-usia-88-radom

Zatem - do dzieła! Radom do boju!! :)

czwartek, 15 lipca 2010

O sprawie kamienicy Rynek 7, sprzedanej przez miejską spółkę "Rewitalizacja" firmie Carlease Plaza Michała Kęski, lokalnego przedsiębiorcy powiązanemu z władzami miasta, pisałem kilka tygodni temu. W sprawie tej pojawiły się nowe fakty.


Przed kilkoma dniami przed kamienicą Rynek 7 pojawiły się rusztowania

Przede wszystkim w ostatnią sobotę, 10 lipca, minął termin określony w akcie notarialnym sprzedaży kamienicy jako termin zakończenia remontu. Remont ten, zgodnie z wcześniejszymi przypuszczeniami, nie został zakończony. W związku z tym od niedzieli 11 lipca br. do 11 stycznia 2011 roku spółka "Rewitalizacja" ma prawo skorzystać z prawa odkupienia tej nieruchomości po cenie sprzedaży, tj. 325 tysięcy złotych. Nadal nie jest jednak jasne, czy i na jakich warunkach byłoby to możliwe (na nieruchomości ustanowiona jest bowiem hipoteka na kwotę 2 milionów złotych na rzecz banków, które udzieliły kredytów Carlease Plaza). Nie jest też jasne, czy spółka w ogóle rozważa możliwość odkupu. Według wcześniejszych wypowiedzi p. Mariusza Mroza, prezesa "Rewitalizacji", nie zamierza tego robić. Jednak oświadczenie wydane przez spółkę w tym tygodniu zdaje się temu przeczyć.

Co nowego pojawiło się oprócz tego?

W czerwcu skierowałem pisma zarówno do Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków (kamienica Rynek 7 jest bowiem zabytkiem wpisanym do rejestru) jak i do Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego z prośbą o informacje na temat realizacji tej inwestycji. Poprosiłem również w interpelacji Prezydenta Radomia o ustosunkowanie się do całej sprawy i o informację na temat planowanych dalszych działań.

Co wynika z tych odpowiedzi?

Najciekawsze wydają się być odpowiedzi, jakich udzielił mi Wojewódzki Konserwator Zabytków. Przesłał mi bowiem kopię dwóch uzgodnień dotyczących odpowiednio remontu i rozbudowy kamienicy. Wynika z nich, że dopiero w połowie ub. roku - a więc ponad rok od sprzedaży kamienicy - inwestor uzyskał pozytywną zgodę konserwatora na wymianę stropów i remont klatki schodowej. Potem, bo w grudniu 2009 roku, wystąpił z kolejnym wnioskiem o możliwość rozbudowy - jak sądzę na niezabudowanej części działki od strony ul. Brudnej. Nie znam jednak szczegółów, gdyż nie widziałem samego projektu.

Z korespondencji z konserwatorem wynikało również, że inwestor nie poinformował o rozpoczęciu ani o zakończeniu prac, mimo iż miał taki obowiązek. W świetle tego wynikałoby, że prace remontowe albo nie zostały w ogóle rozpoczęte, albo prowadzone były z naruszeniem prawa.

Z informacji uzyskanych od Prezydenta miasta wynikało z kolei, że prawomocne pozwolenie na budowę zostało wydane dopiero w kwietniu 2010 roku - czyli dwa lata po sprzedaży kamienicy, a 3 miesiące przed oficjalnym terminem zakończenia remontu! Pytanie, czy jest to jedyne prawomocne pozwolenie, czy były też wcześniejsze, których nie otrzymałem? I znów, gdyby było to jedyne pozwolenie, znaczyłoby to, że przez 2 lata od zakupu kamienicy nie działo się przy niej nic, albo ewentualne prace prowadzone były nielegalnie.

W tym świetle najmniej zrozumiałe wydają się być odpowiedzi, jakich udzielił mi Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego, którego obowiązkiem jest m.in. przestrzeganie prawa budowlanego. W pierwszej odpowiedzi poinformował mnie, że kontrola inwestycji przy Rynku 7 w ogóle nie jest planowana, natomiast w drugiej, że wymagane prawem czynności - np. zamontowanie tablicy informacyjnej bądź zabezpieczenie terenu inwestycji - nie jest konieczne w przypadku remontu. Tyle że drugi z wniosków spółki oraz prawomocne pozwolenie na budowę wydane przez Prezydenta Radomia mówi wyraźnie o rozbudowie! Wydaje się również, że w świetle wątpliwości jakie nasuwają się po analizie informacji, jakie otrzymałem od Prezydenta Radomia oraz Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków co najmniej zasadnym byłoby wyjaśnienie wszystkich okoliczności tej sprawy.

Z korespondencji z Prezydentem Radomia wynika wreszcie, że nie wiadomo, jakie w końcu zabezpieczenia przyjęto od inwestora celem zagwarantowania remontu tej kamienicy w określonym terminie, a także jakie kroki zamierza podjąć miasto - będące właścicielem spółki "Rewitalizacja" - w stosunku do tej kamienicy: odkupić, czy nie?

Reasumując, stan na lipiec 2010 trudno więc nazwać optymistycznym. Kamienicę sprzedano w dziwnych okolicznościach za kwotę rażąco niską osobie powiązanej z władzami miasta. Zapewniano, że zrobiono kokosowy interes, że spółka "Rewitalizacja", nie mając sama środków na tę inwestycję, zyskała atrakcyjnego inwestora, który otworzy w tym miejscu hotel. Efekt po dwóch latach jest taki, że hotelu nie ma, inwestycja budzi wątpliwości, a zabezpieczenia przyjęte przez spółkę wydają się być iluzoryczne. Jak dalej ta sprawa się rozwinie, zobaczymy wszyscy. Do tematu obiecuję powracać.

Z przywoływaną wyżej korespondencją z Prezydentem Radomia, Wojewódzkim Konserwatorem Zabytków oraz Powiatowym Inspektoratem Nadzoru Budowlanego można zapoznać się tutaj >>.


Rusztowania już są, ale stolarka okienna i dach jeszcze nie (widok od strony Rynku)


Elewacja zawiera wiele zabytkowych detali, w tym żeliwne balkony, które muszą być zachowane


Widok od tyłu od strony ulicy Brudnej


Stan kamienicy Rynek 7 od podwórka nie pozostawia złudzeń odnośnie ogromu koniecznej do wykonania pracy

piątek, 09 lipca 2010

Dlaczego paliwo na stacjach benzynowych w Radomiu jest tak drogie? Takie pytanie zadaje sobie codziennie tysiące radomian, tankując swoje samochody. Co dziwne jednak, paliwo w Radomiu podrożało skokowo kilka tygodni temu - i to relatywnie dużo bardziej niż w wielu innych miastach. Wyraźnie widać to na przykład w porównaniu z Warszawą. Jako że bardzo często jestem zarówno w Radomiu jak i w Warszawie, a także z racji tego, że dużo jeżdżę samochodem, to i często tankuję, relacje cen paliwa pomiędzy stolicą i Radomiem znam bardzo dobrze. Dlatego ten "fenomen" ostatnich tygodni zwrócił moją uwagę i sprawił, że postanowiłem poprosić o wyjaśnienie Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Jak sięgam pamięcią, paliwo w Radomiu zazwyczaj było o ok. 5% tańsze niż w Warszawie (20-30 groszy na litrze). Z niewielkimi wyjątkami i biorąc pod uwagę rynkowe wahania cen taka relacja utrzymywała się bardzo długo. Z moich obserwacji z licznych podróży po kraju wynikało też, że paliwo w Radomiu było jednym z najtańszych w kraju (jeszcze taniej było tylko na Śląsku). Stan taki utrzymywał się mniej więcej do kwietnia tego roku, kiedy to ceny paliwa na stacjach w Radomiu skokowo podskoczyły, przekraczając momentami poziom cen w Warszawie, a w końcu stabilizując się na porównywalnym poziomie. Co ciekawe, dotyczy to wszystkich głównych stacji obecnych na rynku.

Co więc się stało, że NAGLE paliwo w Radomiu podrożało? Przecież nie wzrosły koszty pracy (niższe niż w Warszawie), nie podrożały działki, ani nie zwiększyły się czynsze. Nie wydaje się, żeby też jednego dnia nagle podrożały koszty transportu - przecież nie oddaliliśmy się nagle od Warszawy lub od innych miejscowości. O co więc chodzi? Czy to możliwa zmowa cenowa głównych sieci dystrybucji paliw?

O sprawdzenie tej sytuacji poprosiłem jeszcze w czerwcu Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Nadal czekam na odpowiedź - poinformuję o niej, jak tylko ją otrzymam.


Pismo do UOKiK w sprawie cen paliw w Radomiu. (Zobacz też: >>>)