Jakub Kluziński: dlaczego kocham Radom? Blog założyciela i prezesa Stowarzyszenia Kocham Radom oraz Stowarzyszenia Radomian w Warszawie
| < Listopad 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
    1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30      
O autorach
Zakładki:
Blog specjalny - Radom z perspektywy Northampton
Blogi radomskie
Ciekawe strony
Radomskie media



Add to Technorati Favorites


Kategorie: Wszystkie | Kocham Radom | Przemyślenia ogólne | Rada miejska | Radomianie w Warszawie | Różne takie | Start!
RSS

Przemyślenia ogólne

piątek, 25 czerwca 2010

 

Wydarzenia radomskiego

Dziś rocznica wydarzeń radomskiego "Czerwca '76". Dokładnie 34 lata temu, 25 czerwca 1976 roku robotnicy Radomia wyszli na ulice w proteście przeciwko ogromnym podwyżkom cen żywności. Nie spodziewali się, że władza zamiast rozmów brutalnie stłumi protest, kierując do Radomia wojsko i oddziały ZOMO z całego kraju. Konsekwencjami "Czerwca" były nie tylko tragedie osobiste - śmierć, pobicia, niesławne "ścieżki zdrowia", szykany wobec osób zamieszanych w protest, jak również wobec wielu całkiem postronnych - ale też i wieloletnie konsekwencje dla miasta i regionu. Wydaje się czasem, że klątwa "Czerwca" dalej wisi nad Radomiem, że wpłynęła nieodwracalnie (?) na nasze losy, na społeczeństwo Radomia jak i na postrzeganie miasta na zewnątrz. Nadal ciągle - całkowicie bezpodstawnie - przewija się gdzieś to niesławne określenie o "radomskich warchołach", nadal gdzieś mówiąc o Radomiu ma się wrażenie, że rozmówca ma poczucie, że coś jest nie tak. To coś jak takie paradoksalne ucieleśnienie powiedzenia, że nieważne czy ukradł, czy jemu ukradli - ważne że był zamieszany w kradzież. Sami radomianie zdają się wstydzić tego, mają poczucie, jakby to, co nas spotyka, było albo zasłużone, albo po prostu tak musi być.

A tymczasem w moim przekonaniu te wydarzenia powinny być powodem do dumy i chwały. Ludzie mieli odwagę podnieść głowę, upomnieć się o swoje, zaprotestować. To są elementarne "narzędzia" demokracji. Dziś oczywiste i często spotykane. W tamtych czasach jakże często kończące się tragicznie, jak choćby w przypadku radomskiego "Czerwca". Mimo ogromnej propagandy władz przeciwko robotnikom - i przeciwko Radomiowi! - co dziś nazwalibyśmy "czarnym pi-arem" - wydarzenia radomskie spotkały się z uznaniem społeczeństwa, które opowiadało, że "Gdyby nie Ursus i Radom, to byś jadł chleb z marmoladą".

Dlatego powinniśmy być dumni, że obok Poznania i Gdańska, również Radom wpisał się we współczesną historię Polski i również dzięki temu możliwe było późniejsze powstanie "Solidarności" i zmiany ustrojowe '89 roku.

Nie można tu jeszcze nie wspomnieć o dodatkowych szykanach, które po '76 roku spotkały całe miasto. Wiele zaplanowanych inwestycji zostało skasowanych z planu, a żeby dodatkowo pognębić miasto - przenoszono je do nielubianych Kielc. Od tego czasu Radom zaczął podupadać, co było szczególnie jaskrawo widoczne w porównaniu z naszym południowym sąsiadem. Niestety, czasem wydaje mi się, że to piętno ciąży do dziś i przejawia się w wielu decyzjach podejmowanych na szczeblu państwowym.

Szkoda, że na tegoroczne obchody znów nie pofatygują się niemal żadni znaczący politycy, przedstawiciele władz państwowych, czy nawet przedstawiciele dawnego KORu, "Solidarności" czy ROPCiO. Jest to dla mnie ciągle znak niskiej rangi, jaką ma nasze miasto w oczach decydentów. Szkoda, że wizyta Jarosława Kaczyńskiego odbyła się we wtorek, a nie dzisiaj. Szkoda, że drugi z kandydatów na urząd Prezydenta RP - Bronisław Komorowski - nota bene pomagający robotnikom po '76 roku - również nie zawita dziś do Radomia - wybrał Włocławek na miejsce swojej agitacji.

Pozostaje nam jednak kultywować tę tradycję, przypominać o tych wydarzeniach, prostować nieprawdziwe relacje i stwierdzenia. Tyle jesteśmy winni tym, którzy 34 lata temu odważyli się zaprotestować, płacąc za to niewspółmiernie wysoką cenę.

niedziela, 30 sierpnia 2009


Zastanawiałem się, jak zostaną zapamiętane tegoroczne XI Międzynarodowe Pokazy Lotnicze Air Show Radom 2009.

Myślałem sobie jeszcze dziś rano o deszczu, który w sobotę, po raz pierwszy w historii, praktycznie uniemożliwił odbycie całego, pierwszego dnia pokazów.

Myślałem o wielkiej huśtawce nastrojów towarzyszących organizacji tegorocznych pokazów, zakończonej radością, że pokazy jednak się odbędą!

piątek, 19 czerwca 2009

Przyzwyczailiśmy się już, niestety, że Radom jeśli w ogóle pojawia się w jakichkolwiek rankingach, to zazwyczaj na najgorszych miejscach. Niedawno był to ranking miesięcznika „Forbes”. Nie inaczej jest, niestety, z opublikowanym wczoraj przez tygodnik „Przekrój” rankingiem jakości życia w największych polskich miastach, gdzie wśród 26 miast (27 licząc z Sopotem) Radom zajął ostatnie, czyli najgorsze miejsce.

I znów, jak każdy ranking, tak i ten można próbować kontestować. Bo każdy ranking oczywiście można ułożyć tak, żeby wyszedł wynik taki bądź inny. Znów, można obrażać się na termometr, że pokazuje "złą" temperaturę. Ale czy nie lepiej przeanalizować szczegółowo wyniki, postawić trafną diagnozę i wyciągnąć wnioski? Trudno zakładać, że kolejny ranking układany jest specjalnie „na złość” Radomiowi, a takie głosy też pojawiły się już wśród sympatyków obecnych władz Radomia. Tym bardziej, że szczegółowa analiza kryteriów branych pod uwagę przy ocenie miast i wyników uzyskanych przez różne miasta nie pozwala na wielki optymizm.

Jak to wygląda w szczegółach?

piątek, 12 czerwca 2009

Niełatwo jest być drzewem w Radomiu. Jeśli nawet jakimś cudem udałoby ci się przeżyć okres dziecięcy i młodzieńczy, któremu w kategoriach medycznych można by powiedzieć, że w naszym mieście towarzyszy wysoki „wskaźnik śmiertelności”, to i tak nie licz, że dane ci będzie dożyć spokojnej starości. O, nie! Oczekiwana długość życia drzewa w Radomiu pewnie porównywałaby się do wielu zacofanych krajów o niskim poziomie cywilizacyjnym. I niestety, ostatnie lata chyba jeszcze pogarszają ten obraz. I pół biedy, jeśli wycinając cię ktoś powie szczerze: byłeś ładny, ale przeszkadzałeś w czyichś planach, sorry wodzu. O, nie! Najczęściej powiedzą o tobie, że byłeś „schorowany”, bądź „rachityczny”, że byłeś „samosiejką” albo „chwastem”, a w najlepszym razie, że po prostu „zagrażałeś życiu lub mieniu”. Oczywiście nie chodzi o to, jak jest naprawdę. Bo i kto to potem sprawdzi? Katalog tych wymówek jest już tak „zgrany”, że można nauczyć się ich na pamięć. Choć trzeba przyznać, że trafiają się co jakiś czas również i perełki w rodzaju ostatnich wyjaśnień jakiegoś urzędnika bodaj z MZDiK, że... drzewa nie mogą rosnąć w odległości bliższej niż 2,5 metra od krawędzi jezdni! Drżyjcie więc radomskie drzewa, bo wasze dni są już policzone! Nawet jeśli któreś z was dostanie odroczenie wyroku, to i tak będzie to kara śmierci w zawieszeniu na czas nieokreślony. Zatem cieszcie się każdym kolejnym dniem, póki możecie...
niedziela, 03 maja 2009

Drzewa brudzą, śmiecą, zasłaniają słońce, niszczą fundamenty oraz chodniki no i powodują wypadki. Samo zło. Nic więc dziwnego, że ich nie lubimy. Rzecz jasna, należy im się za to wycięcie. I właściwie dziwi jedynie to, że w innych miastach na to nie wpadli i nie realizują tak skutecznie i tak konsekwentnie, jak u nas.

Kilka przykładów skutecznej walki z drzewami z ostanich lat:

wtorek, 28 kwietnia 2009
Nadal nie jest jasne, jak to w końcu jest z tą budową Centrum Słonecznego w Radomiu? Roboty budowlane wprawdzie ruszyły kilka tygodni temu, jednak są to jak na razie "zaledwie" trzy bloki, będące częścią osiedla mieszkaniowego. Cisza jak makiem zasiał panuje natomiast na miejscu przyszłej Galerii Słonecznej oraz Aquaparku. Oficjalne zapewnienia inwestora jak i władz miasta są oficjalnie optymistyczne, jednak cała ta sytuacja, brak informacji, kryzys finansowy dotykający w dużym stopniu spółkę-matkę inwestora "CS" - firmy AIG Lincoln - plotki oraz brak postępów na budowie sprawiają, że trudno oprzeć się przynajmniej pewnym wątpliwościom.


Od niedawna trwają prace budowlane przy budowie 3 bloków mieszkalnych przyszłego "Osiedla Słonecznego"

poniedziałek, 27 kwietnia 2009
"Radom - tu chcę inwestować" - starają się zaklinać rzeczywistość władze miasta. Rzeczywistość zdaje się jednak przeczyć temu, a i na podobnej zasadzie jak herbata nie robi się słodsza od samego mieszania, tak i biznes wydaje się nie chcieć podejmować decyzji tylko na podstawie ładnych hasełek reklamowych.


Kwietniowy numer miesięcznika "Forbes" przedstawia m.in. ranking atrakcyjności miast

W najnowszym rankingu magazynu biznesowego "Forbes" Radom zajął trzecie miejsce od końca w gronie dużych miast (od 150 do 300 tysięcy mieszkańców), wyprzedzając tylko dwa śląskie miasta - Zabrze i Bytom - i lokując się tuż za Sosnowcem. Daleko przed nami w rankingu są nie tylko Gdynia, Białystok, Toruń, Rzeszów czy Kielce, ale również miasta, które jak my utraciły status wojewódzki: Bielsko-Biała i Częstochowa. Jak w przypadku każdego rankingu tak i tu konieczne jest przyjrzenie się kryteriom, by móc wyciągać jakieś dalej idące wnioski, jednak niestety wyniki zdają się wpisywać w całokształt obrazu naszego miasta: nieumiejącego wykorzystać swoich ogromnych atutów: położenia, infrastruktury komunikacyjnej oraz struktury społecznej dla przyciągnięcia znaczących inwestycji.
środa, 22 kwietnia 2009
Dzisiaj obchodzony był na całym świecie "Dzień Ziemi". Również w Radomiu za sprawą Centrum Edukacji Ekologicznej oraz Stowarzyszenia Centrum Młodzieży "Arka" odbyły się prelekcje, happeningi i zbiórka zużytego sprzętu. Nie odbyła się za to, inaczej niż rok temu, pokazowa akcja zbierania śmieci z udziałem najwyższych władz miasta. A szkoda, bo byłoby co robić, o czym dobitnie można było przekonać się choćby podczas sobotniej wyprawy wzdłuż rzeki Mlecznej, czy jak równie dobitnie pokazała nie tak dawno Gazeta Wyborcza.

środa, 29 października 2008
Kupić od miasta działkę o powierzchni 15 414 m kw. za 605 tysięcy złotych i sprzedać ją po pięciu latach miastu za 2,5 miliona złotych. Zysk 413 procent brutto minus koszty i podatki.
środa, 20 sierpnia 2008
Rwańska 7 - stowarzyszenie, które nigdy nie istniało, a tyle dobrego zrobiło. To również adres kamienicy, która staje się właśnie symbolem (niestety udanej, przynajmniej jak dotąd) walki rządzących z inicjatywą społeczną radomian oraz świadectwem jej krótkiej pamięci. O tym będzie ten tekst - w hołdzie osobom, którym "się chce". Jeszcze.

Ulica Rwańska w Radomiu

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 8