Jakub Kluziński: dlaczego kocham Radom? Blog założyciela i prezesa Stowarzyszenia Kocham Radom oraz Stowarzyszenia Radomian w Warszawie
| < Wrzesień 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
        1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30  
O autorach
Zakładki:
Blog specjalny - Radom z perspektywy Northampton
Blogi radomskie
Ciekawe strony
Radomskie media



Add to Technorati Favorites


Kocham Radom

niedziela, 24 października 2010

W sobotę zakończył się zorganizowany przez portal 'Radomskie Inwestycje' plebiscyt na najestetyczniejszą elewację w centrum Radomia. W publicznym głosowaniu, które trwało kilka ostatnich miesięcy, zwyciężyła kawiarnia 'Kilian' przy ulicy Żeromskiego. Dyplom uznania wręczył podczas uroczystości na Placu Corazziego właścicielowi kawiarni znany radomski społecznik Marek Sławicki.

wręczenie dyplomu w plebiscycie portalu 'radomskie inwestycje'

piątek, 27 sierpnia 2010

W relacji po happeningu w rocznicę likwidacji województwa radomskiego w Tygodniku 7 Dni ("Zwarcie wojewódzkie", Tygodnik 7 Dni, wydanie z 30 lipca br.) ukazał się komentarz redaktora Sebastiana Równego. Ponieważ wiele stwierdzeń użytych w tym komentarzu wymagało sprostowania, skierowałem do redakcji 7 Dni list z polemiką. Można je przeczytać w bieżącym numerze (http://www.7dni.radom.pl/upload/pdf/248_27-08-2010.pdf) na stronie 6.

Ponieważ jednak ze względu na ograniczone miejsce moje stanowisko do druku musiało zostać skrócone, poniżej prezentuję jego pełną wersję.

Najpierw jednak komentarz Sebastiana Równego:

Komentarz
 
Przed nadchodzącymi wyborami na prezydenta Radomia wypływa argument straconego województwa. A ja się dziwię Jakubowi Kluzińskiemu, że temat podnosi, dziwię się Markowi Wikińskiemu, że z głosowania sprzed 12 lat się tłumaczy.

Sam Jakub Kluziński stwierdził w sobotę, że kiedy w 1998 roku ludzie zbierali się, żeby w Warszawie protestować przeciwko likwidacji poszczególnych województw, z Kielc wyjechało 60 autokarów pełnych ludzi, a z Radomia… 6. Może więc radomianom nie zależy? Może skoro klasa polityczna wtedy się z Kielcami nie dogadała, to na województwo po prostu nie zasłużyliśmy? Ale nad tym dziś nie ma chyba sensu dywagować.
Jeśli radomski radny chce mieszkańców miasta społecznie uaktywniać, na przykład poprzez happeningi - w porządku. Ale to biadolenie, jak to 12 lat temu zostaliśmy skrzywdzeni, sensu nie ma. Idąc tropem rozumowania radnego, żeby rozwijać wszystkie pomniejsze miasta i miasteczka w Polsce, należałoby je uczynić stolicami województw. To jakiś absurd.

Z początku twórcy reformy samorządowej planowali utworzenie 12 województw. Tak naprawdę powinno być ich pewnie ze sześć. Po co mnożyć urzędy wojewódzkie, po co powiększać armie biurokratów?
Mamy za mało miejsc pracy? Stwórzmy urzędy, jak najwięcej urzędów, będziemy w nich zatrudniać i zatrudniać do upojenia! - to jest myślenie anachroniczne. Albo populizm. Ułatwianie działalności prywatnej inicjatywie, udogodnienia dla inwestorów, profesjonalizm obsługi w magistracie –czy to czasami nie z tym wiąże się zmniejszenie bezrobocia w mieście? Od paru lat mówi się np. o lokalizacji salonu IKEI w Radomiu. Czy szwedzka firma będzie się zastanawiać nad tym, czy jesteśmy wojewódzkim miastem? Czy raczej zwróci uwagę na jasność procedur, lokalizację, udogodnienia, atmosferę spotkań w urzędach?

Czy nie obejmują nas rządowe programy, bo nie jesteśmy miastem wojewódzkim, czy dlatego, że nasza klasa polityczna, nasi posłowie, radni i urzędnicy wspólnie o to nie walczą?

A uniwersytet w Radomiu powstaje, mimo że miastem wojewódzkim nie jesteśmy. Dobrze, żeby miejski radny o tym wiedział.

Sebastian Równy
 

I moja odpowiedź - wersja pełna:

 

Jeszcze raz o radomskim województwie

W wydaniu z 30 dnia lipca Redaktor Sebastian Równy przedstawił relację z happeningu, jaki odbył się 24 lipca przed Urzędem Wojewódzkim w 12. rocznicę likwidacji województwa radomskiego. Pozwalam sobie odnieść się do kilku stwierdzeń użytych w komentarzu do tej relacji, jako że wymagają one sprostowania.

Otóż, niestety, status miasta wojewódzkiego wpływa na szanse danego miasta i regionu. Można to wykazać na wiele sposobów, a porównanie sytuacji Radomia do Kielc, Torunia czy Olsztyna jest bardzo znamienne. I oczywiście nie chodzi o to, żeby w ramach pomocy wszystkie „pomniejsze miasta i miasteczka” nagle czynić miastami wojewódzkimi. Radom jednak nie jest „pomniejszy”. To 14. co do wielkości miasto w Polsce, większe od 7 z obecnych miast wojewódzkich (Zielona Góra, Opole, Gorzów Wlkp., Rzeszów, Olsztyn, Toruń, Kielce). Dlaczego więc te miasta mają mieć szanse rozwoju, a Radom – nie?

Obecny podział administracyjny kraju jest niesprawiedliwy – i nieracjonalny. Zgadza się co do tego wielu ekspertów. Co więcej, te niekorzystne tendencje się utrwalają. Wyrazistym przykładem jest przyjęta w lipcu przez rząd Krajowa Strategia Rozwoju Regionalnego. Mówi ona, że priorytetowo wspierane będzie „18 największych miast”. Okazuje się jednak, że nie 18 największych, a 18… miast wojewódzkich! Bogaci będą jeszcze bogatsi, a biedni – jeszcze biedniejsi. Postulaty, by uwzględnić nie tylko status administracyjny, ale także realne znaczenie w sieci osadniczej kraju – zostały zbyte milczeniem.

I nie chodzi tu tylko o urzędy. Chodzi też o instytucje publiczne, takie jak ośrodki publicznego radia i telewizji, uczelnie publiczne, wydziały sądów, instytuty naukowe czy nawet placówki kulturalne podległe Ministerstwu bądź samorządom wojewódzkim. To miejsca pracy dla wykształconych ludzi. Gdzie mają oni pracować w Radomiu? W Urzędzie Miejskim, na Politechnice czy w kilku lokalnych redakcjach gazet? To poziom aspiracji miasta powiatowego. Dla Radomia moim zdaniem to za mało.

Wokół „wojewódzkiego Radomia” narosło na przestrzeni ostatnich kilkudziesięciu lat wiele mitów. Uparcie lansowane przez osoby nie znające bliżej Radomia, zaczynają być dziś powielane nawet przez samych radomian. Mit pierwszy: „Radom był stolicą województwa krótko, bo tylko w latach 1975-99 i w zasadzie niezasłużenie; przez przypadek”. Mit drugi: „status stolicy województwa nie ma przełożenia na szanse rozwojowe”. Mit trzeci: „status stolicy województwa to tylko dodatkowa armia urzędników”. Wszystkie te mity łączy jedno – są z gruntu fałszywe.

Mit pierwszy można obalić, wziąwszy do ręki podręcznik historii. W roku 1809 Radom zostaje siedzibą departamentu – odpowiednika województwa – w Księstwie Warszawskim. Od roku 1816 pełni rolę stolicy województwa sandomierskiego. Tzw. gmach Corazziego powstał właśnie jako siedziba Komisji Województwa Sandomierskiego. Potem aż do roku 1915 Radom pozostaje stolicą guberni. W połowie XIX wieku gubernia radomska obejmuje nie tylko Kielce, ale i Zagłębie Dąbrowskie – sięga do granicy Galicji i Śląska. Jeśli popatrzeć na dwa ostatnie wieki naszej historii, to okaże się, że zdecydowanie dłużej stolicą jednostki administracyjnej rangi regionalnej Radom był, aniżeli nie był. „Wojewódzkość” Radomia nie jest zatem ani przypadkowa.

Mity drugi i trzeci wymagają głębszego spojrzenia. Weźmy sprawę dostępu do edukacji na poziomie wyższego szkolnictwa. Uniwersytety w Polsce istnieją tylko w miastach wojewódzkich. Wbrew temu, co twierdzi Pan Redaktor, w Radomiu nie powstaje uniwersytet – pełny, klasyczny, lecz tzw. uniwersytet przymiotnikowy. Uniwersytet przymiotnikowy jest uczelnią tej samej rangi co Politechnika, chodzi tylko o zmianę nazwy. Dalej – standardem w mieście wojewódzkim są co najmniej dwie publiczne uczelnie – humanistyczna i techniczna. Radomiowi zaś odmówiono niedawno (na piśmie!) utworzenia drugiej uczelni, która w mogłaby stać się podbudową dla przyszłego uniwersytetu. Argumentowano, że przecież są uczelnie w Lublinie czy Kielcach! Przypomnijmy też sobie historię pierwszych szkół wyższych w Radomiu: zarówno Wyższa Szkoła Inżynierska, jak i Studium Nauczycielskie zostały swego czasu przeniesione do Kielc; bo Kielce były miastem wojewódzkim.

Niestety, tego rodzaju decyzje dotyczą nie tylko sfery publicznej. W ostatnich latach następuje proces masowego przenoszenia z Radomia do Warszawy i Kielc działów przedsiębiorstw, które skupiają swoją działalność w miastach wojewódzkich. Warto zrobić rozeznanie wśród znajomych – ilu z nich pracuje obecnie w Warszawie na tych samych stanowiskach, co wcześniej w Radomiu. Bank PKO BP nie prowadzi już w Radomiu obsługi kredytów studenckich; oddziały w Radomiu nie mają na miejscu ani księgowości, ani nawet informatyka! Podobne procesy zachodzą na przykład w Telekomunikacji Polskiej.

Inny przykład: środki unijne. Gdyby istniało województwo radomskie, mielibyśmy własny budżet wojewódzki i własny regionalny program operacyjny, a w nim setki milionów euro na inwestycje. Nie musielibyśmy czekać na żałosne resztki ze stołu Marszałka Struzika. Nie musielibyśmy żebrać o kilka milionów na port lotniczy. No i wreszcie, uwzględniając stopień rozwoju gospodarczego, bylibyśmy objęci programem dla Polski Wschodniej. Kielce czy Rzeszów otrzymują z niego – bez konkursu – setki milionów np. na rozbudowę wyższych uczelni.

To tylko niektóre aspekty funkcjonowania „Polski regionalnej”. Czy w świetle zarysowanych faktów ktoś jeszcze ma wątpliwości, że status stołeczny ma wpływ na szanse rozwojowe? Ja nie mam. Czy ktoś ma jeszcze wątpliwości, że rzeka unijnych pieniędzy omija nas szerokim łukiem tylko dlatego, że nie ma w Radomiu urzędu wojewódzkiego? Spraw, które z kretesem przegrywany tylko dlatego, że na ścianie gmachu Corazziego nie wisi tabliczka „Urząd Wojewódzki”, jest znacznie więcej. Nie mam wątpliwości, że wojewódzki Radom to w dłuższej perspektywie być albo nie być dla miasta i regionu.

Jakub Kluziński 

piątek, 30 lipca 2010

Petycja w sprawie wpisania drogi ekspresowej S9 Radom-Rzeszów do sieci docelowej dróg ekspresowych i autostrad została dziś rano złożona w Ministerstwie Infrastruktury oraz w Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Do petycji dołączono podpisy mieszkańców Radomia i Ziemi Radomskiej - ale też Ostrowca Świętokrzyskiego, Iłży, Warszawy i wielu innych miast - którzy poparli ideę akcji obywatelskiej na rzecz trasy S9.

Szczególne słowa uznania należą się wszystkim tym, którzy poparli petycję swoimi podpisami bądź włączyli się aktywnie w akcję zbierania podpisów. Warto wspomnieć, że jest w tym gronie Prezydent Radomia Andrzej Kosztowniak, Przewodniczący Rady Miejskiej w Radomiu Dariusz Wójcik, parlamentarzyści radomscy (m.in. senator Wojciech Skurkiewicz i poseł Krzysztof Sońta) oraz były senator Andrzej Łuczycki, którym organizatorzy składają z tego miejsca szczególne wyrazy podziękowania.

Podziękowania dla wszystkich lokalnych mediów, które włączyły się w akcję promocji tej inicjatywy, a szczególnie redakcjom "Gazety Wyborczej" oraz "Tygodnika 7 Dni", które również zbierały podpisy mieszkańców.

Podpisy do biura Stowarzyszenia "Kocham Radom" przynosili "zwykli" mieszkańcy, trafiły jednak również listy poparcia podpisane przez radomian mieszkających na co dzień poza Radomiem (w Warszawie, Wrocławiu i Krakowie) w tym daleko za granicą (otrzymaliśmy dwie przesyłki z Irlandii!). W Radomiu do akcji zbierania podpisów włączyły się sklep "Eko-Punkt" na ul. Chałubińskiego oraz (nieistniejąca już niestety) kawiarnia "Paragraf" na ul. Sienkiewicza. Podpisy poza Radomiem zbierano również m.in. w Iłży i Ostrowcu Świętokrzyskim.

Oprócz petycji papierowej podpisy zbierane były w internecie przez lokalne redakcje Gazety Wyborczej w Radomiu i w Rzeszowie. Pod tymi petycjami zebrano kolejne kilka tysięcy głosów poparcia. Równolegle do akcji w Radomiu trwały działania na Podkarpaciu, gdzie również zawiązał się ruch obywatelski, mający na celu realizację tego najkrótszego i bardzo potrzebnego połączenia Rzeszowa i Podkarpacia z Warszawą i centrum kraju.

Przypomijmy, że akcja obywatelska na rzecz trasy S9 Radom-Rzeszów rozpoczęła się w styczniu br. z inicjatywy Portalu "Radom i Region Radomski", Forum Radomskich Inwestycji i Stowarzyszenia "Kocham Radom". Organizatorzy na specjalnej konferencji przedstawili cel i harmonogram akcji oraz projekt petycji do Ministra Infrastruktury i Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w sprawie trasy S9. Rozpoczęto zbieranie podpisów pod petycją - w Radomiu, ale nie tylko. Celem akcji było wpisanie drogi ekspresowej S9 Radom-Rzeszów do tzw. sieci docelowej dróg ekspresowych i autostrady - dokumentu rządowego określającego docelowy kształt sieci drogowej w Polsce.

Trasa S9 jest ogromnie ważna nie tylko dla Radomia ale i dla wszystkich terenów, przez które przebiega: Ziemi Radomskiej, Ziemi Sandomierskiej i regionu świętokrzyskiego oraz Podkarpacia, łącząc południowo-wschodnią część Polski ze stolicą i północą kraju.

Złożenie petycji zamyka pierwszy etap starań o powstanie trasy S9, ale nie kończy całej kampanii. Jej końcem będzie najpierw uwzględnienie drogi ekspresowej S9 Radom-Rzeszów w dokumencie rządowym - Rozporządzeniu Rady Ministrów w sprawie docelowej sieci autostrad i dróg ekspresowych - następnie w tzw. MastePlanie budowy dróg, a wreszcie: wybudowaniu i oddaniu drogi do użytku. I mamy wszyscy nadzieję doczekać tej chwili - oby w nieodległej przyszłości!

sobota, 24 lipca 2010

Dziś mija dokładnie 12 lat od chwili podjęcia przez Sejm decyzji o tzw. reformie administracyjnej. W jej efekcie z powstał koszmarek, efekt zgniłego kompromisu politycznego, którego rezultatem jest zapaść kilku znaczących polskich miast i niesprawiedliwy i niewspółmierny rozwój kilku innych. Z mapy kraju zniknęło m.in. województwo radomskie. Stało się to kolejnym gwoździem do trumny rozwoju naszego miasta i regionu. Tragiczne skutki tej reformy widoczne są dobrze tu, w Radomiu, jak i w kilku innych, podobnie jak radomskie potraktowanych miastach i regionach. Trudno o tym jednak usłyszeć na szerszym forum. Trudno też usłyszeć merytoryczną debatę na temat skutków reformy i sposobów naprawienia błędów, gdyż ci, którzy zgotowali nam ten los, za wszelką cenę unikają dyskusji, które obnażałyby absurd i bezsens wprowadzonych 12 lat temu rozwiązań. Wolą udawać, że wszystko jest "cacy", i wmawiać nam, że powinniśmy się cieszyć z tego, co mamy.

Ale my, z tego, co mamy, się nie cieszymy. I my nie możemy o tym zapomnieć. Musimy przypominać, że to, co stało się tak niedawno, było nieracjonalne i niesprawiedliwe. Rezultatem tej reformy była zapaść kilku znaczących polskich miast i niesprawiedliwy i niewspółmierny rozwój kilku innych. Przy okazji reformy stworzono trzeci szczebel administracji - powiat, tak naprawdę głównie po to, żeby mieć gdzie upychać swoich politycznych kolegów i popleczników. Cierpią na tym miliony Polaków, którym - tak jak radomianom - nie dane było znaleźć się w gronie politycznych faworytów ówcześnie rządzących.

O skutkach i sytuacji Radomia pisałem już na tym blogu wielokrotnie - nie będę się więc powtarzał.

Ale co najważniejsze, mamy też propozycję konstruktywną. Nie można przestać walczyć o odzyskanie należnej rangi naszego miasta. Należy pokazywać absurdy obecnego podziału administracyjnego i pokazywać rozwiązania, które wyrównają szanse podobnych miast i dadzą możliwości rozwoju jak największej części kraju. Bez tego w perspektywie kilkunastu-kilkudziesięciu lat znajdziemy się w gronie miast drugiej - a właściwie trzeciej - kategorii, prowincjonalnym miastem powiatowym, zapleczem i sypialnią Warszawy, o czym tak bardzo zdają się marzyć rządzący obecnie Radomiem.

Wierzę, że dla większości radomian taka rola jest nieakceptowalna i że mają ambicję, by nasze miasto było NAPRAEDĘ jednym z kilkunastu najważniejszych i najlepszych polskich miast.

Już dziś, w sobotę 24 lipca, dokładnie w południe, przed gmachem Komisji Województwa Sandomierskiego (zwanym ostatnio często Gmachem Corrazziego) - symbolu świetności i rangi naszego miasta - spotkajmy się, aby przypomnieć o tej rocznicy i pokazać, że nie ustaniemy w wysiłkach o zmianę obecnego stanu rzeczy.

środa, 07 lipca 2010

Brać sprawy we własne ręce. To nie tylko slogan, ale szczera prawda, która potwierdza się na każdym kroku. Czasem sukces nie przychodzi od razu, trzeba uzbroić się w cierpliwość i nie poddawać przeciwnościom. Ale cierpliwi i uparci zostaną nagrodzeni. Sukces w końcu przyjdzie.

Ta prawda potwierdziła się właśnie po raz kolejny w Radomiu. Tym razem chodzi o nadajnik Polskiego Radia Euro. Sygnał tej radiostacji zniknął z eteru ponad rok temu. Początkowo ponoć z uwagi na problemy techniczne, konieczność konserwacji itp. Mimo apeli słuchaczy z Radomia, sygnał nie wracał. Zaczął się kryzys gospodarczy i kolejne terminy przywrócenia nadawania sygnału stacji w Radomiu były odwlekane. O przebiegu całej sprawy przeczytać można w jednym z wątków na internetowym forum Gazety Wyborczej w Radomiu.

Ale radomianie nie odpuszczali. Zarówno do władz Polskiego Radia jak i do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji kierowane były kolejne pisma.

I wreszcie, po wielu miesiącach starań, sukces!

Od 1 lipca Polskie Radio Euro znów nadaje w Radomiu! Zmieniło wprawdzie częstotliwość - dziś jest to 97,5MHz - ale jest. Z okazji pierwszego dnia nadawania zorganizowane zostały nawet konkursy dla słuchaczy.

Ta sprawa to przykład skutecznej postawy obywatelskiej. Niestety, bardzo często jest tak, że nikt nam nie zrobi dobrze tylko dlatego, że nas lubi. O wiele spraw musimy walczyć, o niektóre bardzo długo i usilnie.

Ale walczmy - bo w ten sposób pokazujemy, że na różnych sprawach nam zależy. Dziś jest to zasięg jednego z programów Polskiego Radia, jutro będzie to status województwa, utworzenie w Radomiu uniwersytetu czy jakiejś ważnej instytucji, czy inny ważny dla miasta i regionu temat.

Przypomnijmy o kilku innych skutecznych bądź trwających akcjach obywatelskich:

  • S12 - dzięki ruchowi obywatelskiemu na rzecz trasy S8/S12 już nikt dziś nie kwestionuje zasadności powstania tej drogi - jej realizacja jest tylko kwestią czasu;
  • przystanki kolejowe na terenie Radomia - gdyby nie złożona we właściwym czasie i właściwej formie petycja, nowe przystanki kolejowe na terenie Radomia by nie powstały;
  • Radom na mapie pogody TVN24 - dzięki akcji internautów udało się przywrócić Radom na mapę prognozy pogody w TVN24 (czekamy na pozostałe stacje!);
  • Radom w specjalnej edycji Monopoly - dzięki zmasowanej akcji radomian radomskie obiekty znalazły się na czele rankingu obiektów w specjalnej polskiej wersji tej popularnej gry - na planszy możemy kupić m.in. lotnisko Radom-Sadków!
  • Radio Euro - opisywane powyżej (pozostaje jeszcze kwestia zasięgu innego programu Polskiego Radia - Trójki - który w Radomiu jest bardzo słaby; ponadto na samochodowych RDS wyświetla się "Kielce", co w Radomiu nie jest miłym widokiem);
  • S9 - akcja obywatelska na rzecz wpisania drogi Radom-Rzeszów do sieci docelowej dróg ekspresowych;
  • Baza śmigłowców Lotniczego Pogotowia Ratunkowego w Radomiu.

To tylko kilka z przykładów skutecznego działania. Tematów ważnych i ważniejszych jest całe mnóstwo.
 
Ale tak naprawdę każdy, komu na czymś zależy, powinien na podstawie powyższych przykładów wziąć sprawy we własne ręce - a jeśli będzie zdeterminowany - na pewno znajdzie poparcie innych i odniesie sukces!

piątek, 18 czerwca 2010

Choć w tym roku nie będzie niestety największej radomskiej atrakcji lotniczej - międzynarodowych pokazów lotniczych Air Show, to czekają nas za to dwie inne, chyba również ciekawe atrakcje dla fanów lotnictwa: już w ten weekend odbędą się pokazy lotnicze w położonym nieopodal Dęblinie z okazji 85. rocznicy powstania dęblińskiej "Szkoły Orląt", blisko przez cały czas związanej z Radomiem, a w sierpniu - kolejna międzynarodowa lotnicza impreza w Radomiu rangi mistrzowskiej - IX Mistrzostwa Świata w Akrobacji Samolotowej w dniach 5-15 sierpnia br. na lotnisku Radom-Sadków.

Poniżej film reklamujący pokazy i rocznicę "Szkoly Orląt". 

czwartek, 10 czerwca 2010

Otrzymaliśmy właśnie oficjalną odpowiedź na nasz wniosek dotyczący utworzenia w Radomiu bazy Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Ministerstwo nie wyklucza powstania takiej bazy w Radomiu, jednak przed podjęciem ostatecznej decyzji zastrzega sobie prawo do przeprowadzenia w tym względzie analiz "kierując się racjonalnym gospodarowaniem środkami publicznymi". W międzyczasie poparcia wnioskowi o utworzenie w Radomiu bazy LPR udzieliły władze Portu Lotniczego Radom, który jest jednym z możliwych miejsc lokalizacji takiej bazy.


Śmigłowiec Augusta w barwach Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Czy taki zobaczymy kiedyś w radomskiej bazie LPR? (foto: Wikipedia http://pl.wikipedia.org/wiki/Lotnicze_Pogotowie_Ratunkowe)

Baz Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, w których stacjonują śmigłowce i zespoły ratunkowe, jest obecnie w Polsce 17. Natomiast zgodnie z zapowiedziami resortu zdrowia, wraz z wprowadzaniem do służby nowej floty 23 śmigłowców Augusta z czasem miały zostać uruchomione kolejne. Bazy LPR znajdują się obecnie nie tylko w największych miastach Polski, ale również np. w Płocku, Sanoku, Suwałkach czy Gliwicach.

Za Radomiem wydaje się przemawiać nie tylko wielkość regionu (w promieniu 60km zamieszkuje ok. miliona osób, sieć ważnych szlaków komunikacyjnych przebiegających przez region, ale do tego stosunkowo słaby dostęp do znacznej części terenów byłego województwa radomskiego), ale też dostępność infrastruktury, która pozwoliłaby zmniejszyć koszty utworzenia bazy. Możliwe są bowiem lokalizacje bazy przy Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym na Józefowie, gdzie od kilku lat funkcjonuje już w pełni wyposażone lądowisko dla helikopterów, albo na lotnisku na Sadkowie, podobnie jak ma to miejsce z większością baz w Polsce. Radom jest również obecnie swoistą "białą plamą" na mapie kraju jeśli chodzi o obsługę ratowniczą śmigłowcami, gdyż do najbliższych baz jest odpowiednio 100km (Warszawa) lub 70km (Masłów).

Czekamy więc na wyniki analiz prowadzonych przez Ministerstwo Zdrowia i mamy nadzieję, że baza LPR w Radomiu zostanie uruchomiona w nieodległej przyszłości.

Zobacz:

Wniosek Stowarzyszenia "Kocham Radom" otyczący utworzenia w Radomiu bazy Lotniczego Pogotowia Ratunkowego

Odpowiedź Ministerstwa Zdrowia

Wcześniejsze artykuły prasowe w tej sprawie:

Gazeta Wyborcza: "Czy Radom dostanie podniebną karetkę pogotowia?"

Echo Dnia: "Latające karetki będą startować z Sadkowa?"

Mój Radom: "Lotnicze Pogotowie Ratunkowe w Radomiu?"

sobota, 09 stycznia 2010

Stowarzyszenie Kocham Radom wspólnie z Portalem Radom i Region Radomski oraz internetowym Forum Radomskich Inwestycji zainaugurowało oficjalnie akcję obywatelską na rzecz budowy trasy ekspresowej S9 Radom-Rzeszów. Na specjalnej konferencji prasowej, która odbyła się w piątek w siedzibie Stowarzyszenia Kocham Radom, przedstawiono cel, genezę oraz harmonogram akcji, która zmierza do wpisania do sieci docelowej dróg ekspresowych drogi łączącej Radom z Rzeszowem i granicą ze Słowacją w Barwinku.

niedziela, 27 grudnia 2009

Jadąc przed Świętami do Radomia na liczne spotkania opłatkowe miałem okazję przejechać jako jeden z pierwszych nowo otwartym odcinkiem ekspresowej drogi S7 między Grójcem a Białobrzegami. Po otwarciu tego ostatniego brakującego odcinka już cała podróż ze stolicy do Radomia odbywa się dwoma pasami, z czego w większości (ok. 55 km) jest to droga w standardzie ekspresowym (od obwodnicy Grójca do Jedlińska przed Radomiem). Dzięki temu podróż z Radomia do stolicy skróciła się nawet o jakieś 10 minut.

piątek, 27 listopada 2009

Paweł Błach i Stowarzyszenie Kocham Radom zapraszają na kolejne Spotkanie z Nauką. Tym razem gościem i prelegentem będzie znany radomski historyk, dr Sebastian Piątkowski, który opowie o historii Gestapo w Radomiu, w tym o sławetnej katowni przy ul. Kościuszki 6 oraz o źródłach informacji, tj. o konfidentach i donosicielach. Serdecznie zapraszamy do cafe&restaurant DEKADA przy ul. Rwańskiej 10 w Radomiu, w niedzielę 29 XI 2009 roku o godz. 17. Wstęp wolny.

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 7