Jakub Kluziński: dlaczego kocham Radom? Blog założyciela i prezesa Stowarzyszenia Kocham Radom oraz Stowarzyszenia Radomian w Warszawie
| < Listopad 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
    1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30      
O autorach
Zakładki:
Blog specjalny - Radom z perspektywy Northampton
Blogi radomskie
Ciekawe strony
Radomskie media



Add to Technorati Favorites


Różne takie

piątek, 27 stycznia 2012

Radomianie po raz kolejny pokazali, że potrafią się zmobilizować i że w internecie jesteśmy na pewno dużo większą siłą, niż może ktoś by myślał w rzeczywistości. Tym razem pokazaliśmy to na polu walki o pieniądze i karmę dla zwierząt dla radomskiego Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt. Akcję, już po raz kolejny, organizowało Tesco, które obiecało przekazać 5 schroniskom wybranym przez internautów karmę oraz 10% wpływów ze sprzedaży karmy w okresie promocyjnym. Radom rywalizował z prawie 200 innymi schroniskami. Przez większą część głosowania plasowaliśmy się około 5 miejsca - raz w pierwszej piątce, raz niedaleko poza nią. Ostatnie 2 dni głosowania, które zakończyło się w środę o północy, to jednak istna huśtawka! Najpierw dzięki mobilizacji powoli ale konsekwentnie pięliśmy się w górę, aż do 2. miejsca, jednak zmasowana kontrofensywa w ostatnich godzinach głosowania wypchnęła nas poza premiowane miejsce. Jednak tutaj mobilizacja i zaangażowanie radomian dało o sobie znać, bo w ciągu 2 ostatnich godzin nie tylko odrobiliśmy wcześniejszą stratę, ale siłą rozpędu wspięliśmy się aż na 1 miejsce! Tak, Radom wygrał z Toruniem, Kaliszem, Sosnowcem, Włocławkiem i Białymstokiem, żeby nie wspomnieć o innych dużych polskich miastach.
Ta akcja przypomniała być może niektórym, jak to kiedyś, parę lat temu, równie skutecznie walczyliśmy o różne radomskie sprawy, żeby wspomnieć choćby głosowanie na miejsca i obiekty, które miały znaleźć się na planszy nowego Monopoly. Nie wspomnę o późniejszej próbie organizatorów tamtego plebiscytu niegodnego wycofania się z wcześniejszych obietnic i próbie "wyrolowania" Radomia z gry. Dalszy nacisk doprowadził jednak do tego, że na planszy nie znalazły się wprawdzie Dworzec PKP, Gmach Popijarski czy Urząd Wojewódzki, ale za to możemy kupować i sprzedawać radomskie lotnisko na Sadkowie.
Oby ta energia jeszcze nie raz została wykorzystana w kolejnych akcjach, których zapewne prędzej czy później będzie jeszcze wiele!

wtorek, 24 stycznia 2012

Szanowni Państwo, radomskie Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt uczestniczy w plebiscycie internautów organizowanym przez Tesco. Pierwszych 5 schronisk, które otrzymają najwięcej głosów, otrzyma sporą sumę pieniędzy - 10% ze sprzedaży karmy dla zwierząt w Tesco w okresie trwania promocji. Radomskie schronisko jest obecnie na 5 miejscu, ale walka toczyć się będzie do ostatniej chwili. Byliśmy już na 4. miejscu (a wcześniej przez chwilę nawet na 2.!), ale spadliśmy. Szkoda byłoby przegrać w ostatniej chwili!

Więc proszę, oddajcie głos i zachęćcie znajomych!

Głosowanie trwa tylko do środy, 25 stycznia.

Głosować można ze strony Facebooka: https://www.facebook.com/Eksperci.Tesco?sk=app_293130837399609

wtorek, 31 sierpnia 2010

Blog Day 2010

31 sierpnia przypada Międzynarodowy Blog Day (Dzień Blogów). W tym roku obchodzony jest po raz czwarty. Ja obchodzę go już po raz trzeci.

Czym jest BlogDay?

Z opisu ze strony http://blogday.com: "BlogDay został stworzony w wierze, że blogerzy powinni mieć jeden taki dzień, kiedy będą mogli poznać innych blogerów z innych krajów i innych kręgów zainteresowań. Tego dnia blogerzy polecają swoim czytelnikom inne blogi.
W założeniu każdy bloger ma polecić swoim gościom 5 nowych blogów. Tym sposobem każdy bloger będzie mógł, wędrując po linkach, odkryć nowe, nieznane dotych czas blogi
."

Polecane blogi

W tym roku polecam następujące blogi, których nie było w poprzednich edycjach:

1. Blog "Dokumentaliści" http://dokumentalisci.pl

Z opisu Autora:

"To ma być blog o podróżach oraz wędrówkach literackich śladami historii, a także tych którzy ją dokumentują: korespondentów wojennych, reporterów, fotoreporterów.

Warto przypomnieć sylwetki znanych dokumentalistów, a tym bardziej odkrywać publikacje tych dziś już zapomnianych.

Ciekawe są też momenty z życia znanych literatów, gdy stawali się korespondentami wojennymi."

2. Młody prozaik z Radomia przedstawia http://jacekradom.blox.pl/html

Ciekawe opowiadania autorstwa radomina Jacka Klimka. Polecam!

3. Blog poetycki Adriana Szarego http://adrianszary.blogspot.com/

Również "radomski" blog, tym razem bardziej poetycki.

4. Otwórz Oczy http://otwoczy.blogspot.pl

Blog powstały kilka miesięcy temu, przypomina fakty na temat rządzących obecnie Radomiem. Czytam i czekam na ujawnienie się prawdziwych Autorów bloga.

5. Koty - Kot doskonaly http://kotdoskonaly.pl/2010/blog-day-2010/

A na koniec - blog o kotach, które bardzo lubię :)

 

P.S. Zachęcam do zajrzenia do moich notek z okazji BlogDay w latach ubiegłych (http://kluzinski.blox.pl/2008/08/Blog-Day-2008-na-biegowo-czyli-Nike-Human-Race-w.html oraz http://kluzinski.blox.pl/2009/08/Miedzynarodowy-Blog-Day-2009-czyli-zmieniajaca.html). Blogosfera ma to do siebie, że niektóre z polecanych wówczas blogów już nie istnieją. Pojawiły się też nowe - zwłaszcza radomska blogosfera polityczna rozrosła się za sprawą blogów m.in. prezydenta miasta, posłów i senatorów (głównie PiSu). Ale do tego będzie pewnie okazja wrócić przy kolejnej okazji.

wtorek, 08 czerwca 2010

Trzy lata temu było nas tu raptem kilkoro: "nestor" radomskiej blogerki miejskiej - radny Bohdan Karaś - i gracz blogerskiej politycznej ligi krajowej - Waldemar Rajca, do tego kilka blogów "niepolitycznych" - blog "poetycki" p. Walentyny Pawelec, blog "feministyczny" Elżbiety Jagiełło i kilka blogów o różnorakiej tematyce, ale o wspólnym mianowniku: Radom. Od tego czasu sporo blogów powstało, kilka też zakończyło swój żywot. Można jednak powiedzieć, że radomska blogosfera ma się całkiem nieźle, choć w ostatnich miesiącach zdecydowanie skręciła w stronę polityczną.

Przyczynkiem do dzisiejszego wpisu jest fakt, że minęło właśnie równo trzy lata, odkąd założyłem ten blog i dokonałem swojego pierwszego wpisu. Dość prostego, ale jak to często bywa - najtrudniej jest wykonać pierwszy krok. Od tego czasu wpisów na tym blogu było już kilkaset, jego forma - zarówno graficzna jak i treściowa - również ewoluowała. Podobnie jak i częstotliwość pisania, choć będę starał się powrócić do regularności na poziomie kilku wpisów tygodniowo. Cieszę się, że blog ma czytelników i że ma swój oddźwięk - w postaci komentarzy, w postaci przedruków gazetowych, a także - czasami - tak zaskakujących, jak rola dowodu w postępowaniu prokuratorskim i policyjnym.

O swoim blogowaniu pisałem niedawno przy okazji innego jubileuszu - 1000 dni bloga, nie będę się więc powtarzał.

Za to dziś rzut oka na inne radomskie blogi.

Jak wspomniałem, radomska blogosfera, zwłaszcza polityczna, ostatnio bardzo się rozrosła.

I tak, obok wspomnianych na początku radnego Bohdana Karasia i Waldemara Rajcy, niedługo potem dołączył do nich poseł Radosław Witkowski, który z mniejszymi i większymi przerwami pisze już od 2007 roku. Kolejnym był radny Jakub Kowalski, który jednak z czasem zarzucił pisanie tradycyjnego bloga na rzecz nowocześniejszych i prostszych form: mikrobloga Blip oraz FaceBook.

W ubiegłym roku tym roku do grona blogerów dołączyli dwaj lokalni politycy: senator Wojciech Skurkiewicz oraz były poseł i europoseł Zbigniew Kuźmiuk.

W tym roku zaś grono blogujących powiększyło się o dwóch posłów-Marków: Suskiego i Wikińskiego oraz o prezydenta Radomia Andrzeja Kosztowniaka. Czy sił i zapału wystarczy na długo, zobaczymy, w każdym razie póki istnieją, blogi te stanowią w większości ciekawy i różnorodny zapis lokalnej aktywności.

Uzupełnieniem jest dość nowy blog radomskiego dziennikarza Grzegorza Stępnia.

Do mojej regularnej lektury należą zaś jeszcze dwa aktywne i opiniotwórcze blogi lokalne blogi: Bractwo Rowerowe oraz Radom i Ziemia Radomska z dystansu, które poruszają ważne tematy społeczne, na pograniczu polityki, promocji, strategii rozwoju regionalnego i jakości życia. Zachęcam gorąco do ich lektury!

P.S. Jeśli jakieś ciekawe radomskie blogi umknęły mojej uwadze, proszę o sygnał, to z przyjemnością umieszczę je w wykazie.

poniedziałek, 31 sierpnia 2009



Jak co roku 31 sierpnia obchodzony jest międzynarodowy dzień blogów, czyli "Blog Day". Jak tradycja zobowiązuje, W tym dniu bloggerzy, czyli autorzy blogów, zachęcają swoich czytelników do odwiedzenia innych ciekawych blogów, które sami czytają i polecają.

Ponieważ tematykę blogów radomskich (i nie tylko) poruszałem już na tym blogu kilka razy, wybaczą mi moi znajomi bloggerzy radomscy, że wspomnę o nich, ale nieco dalej.

niedziela, 05 lipca 2009
Niepostrzeżenie minęły mi dwa lata przygody z blogiem. W czerwcu 2007 roku napisałem swój pierwszy tekst, a potem z każdym tygodniem i miesiącem odkrywałem coraz to nowe dla mnie obszary. Wiem, że wiele jeszcze przede mną, że wiele muszę się jeszcze nauczyć, ale dodaje mi otuchy i satysfakcji to, że są osoby, które czytają to, co piszę. Rzut oka na statystykę pokazuje przeszło 250 wpisów i ponad 50.000 czytelników w ciągu tych dwóch lat. Daje to średnią w postaci jednego tekstu na 3 dni, 60 czytelników dziennie (albo 2000 miesięcznie) i średnia ta rośnie, bo w ciągu ostatniego pół roku mojego bloga czytało już przeszło 3000 osób miesięcznie, albo inaczej 100 dziennie. (Więcej o statystykach piszę w dalszej części.)
sobota, 06 czerwca 2009

Weekend 6-7 czerwca w Radomiu znów pełen jest licznych i ciekawych propozycji na spędzenie wolnego czasu. Propozycje dla młodszych i starszych, luźniejsze i bardziej poważne, na zewnątrz jak i w środku, muzyczne, filmowe, historyczne i sportowe przygotowali organizatorzy czterech dużych wydarzeń.

Ogólnopolskie Spotkania Filmowe „Kameralne Lato Radom 2009” zapraszają w weekend na swoje kulminacyjne imprezy. To już druga odsłona, choć po raz pierwszy w Radomiu, tej trwającej od 1 czerwca ciekawej imprezy filmowej. W weekend będzie można obejrzeć pokazy konkursowe, spotkać się z młodymi twórcami kina niezależnego, a także wziąć udział w różnych imprezach towarzyszących – zarówno w kinie, w teatrze, ale i w plenerze w przestrzeni miejskiej Radomia.

Również przez cały weekend trwać będzie kolejna odsłona zyskującej coraz większą popularność i organizowanej z coraz większym rozmachem imprezy pod nazwą „Spotkania z archeologią – życie codzienne we wczesnośredniowiecznym Radomiu”. Tegoroczna impreza organizowana jest m.in. pod patronatem Ambasadora Węgier i wezmą w niej udział również reprezentanci tego kraju. W ciągu dwóch dni „na żywo” będzie można przekonać się, jak wyglądało życie w Radomiu przed kilkuset i więcej laty, jak mieszkano, jak się ubierano i co jedzono. To kolejny ważny krok w kierunku zagospodarowania i „ożywienia” Piotrówki – kolebki Radomia.

W sobotę 6 czerwca swój kolejny koncert na zakończenie sezonu koncertowego 2008/2009 da Radomska Orkiestra Kameralna. Tym razem gościem specjalnym będzie kontrabasista Jacek Mirucki, a w programie m.in.: Dragonetti - Koncert A-dur na kontrabas i orkiestrę, Bottesini - Koncert h-moll na kontrabas i orkiestrę, Bartók – Divertimento. Początek o godzinie 18:00 w Sali Koncertowej Urzędu Miejskiego przy ul. Żeromskiego 53.

W ten weekend nie zabraknie również emocji sportowych, a ściśle: motorowych. Na radomskim kartodromie przy ul. Warszawskiej – bodaj najlepszym torze gokartowym w Polsce – rozegrane bowiem zostaną kolejne dwie rundy kartingowych mistrzostw Polski. Atrakcji jak zwykle nie zabraknie, a oglądanie z bliska „ryczących maszyn” robi naprawdę wielkie wrażenie. Wstęp na tor automobilklubu jest wolny, a wśród nabywców cegiełek na dalszą rozbudowę toru rozlosowane będą liczne ciekawe nagrody. Warto być w ten weekend w Radomiu. Warto w ten weekend przyjechać do Radomia!

czwartek, 04 czerwca 2009

Już w niedzielę drugie w naszej historii wybory do Parlamentu Europejskiego. Jutro ostatni dzień kampanii wyborczej. Najwyższa więc poraz zdecydować, komu oddamy nasz głos. I tu pojawia się dylemat. Ogólnie eurowybory nie cieszą się bowiem zbytnią popularnością (nie tylko zresztą w Polsce). Spodziewana frekwencja może wnieść nawet tylko około 20 procent. To niedobry sygnał, ale jest to pewnie wypadkowa co najmniej kilku czynników: ogólnego zniechęcenia do polityki i partii politycznych, niemrawej i mało wyrazistej kampanii, odległości spraw europejskich od spraw "naszego podwórka" i niejasności ordynacji wyborczej.

Przyjrzyjmy się właśnie tej ordynacji. Polska podzielona jest na 20 okręgów wyborczych. Radom należy do okręgu obejmującego teren województwa mazowieckiego z wyłączeniem Warszawy i sąsiednich powiatów. Wybierać będziemy więc tych samych kandydatów wspólnie z Płockiem, Siedlcami, Ostrołęką czy Ciechanowem. Na dodatek nie wiadomo nawet, ilu europosłów wybierzemy. To będzie zależało bowiem dopiero od frekwencji wyborczej w poszczególnych okręgach. Na całą Polskę przypada 50 mandatów, w naszym okręgu możemy liczyć od 3 do 5. W poprzednich wyborach na nasz region przypadły tylko 3 mandaty. Ile będzie tym razem? To zależy tylko od nas. Jeśli zagłosujemy licznie, może będzie ich więcej.

Nie napiszę oczywiście, na kogo głosować, albo na kogo nie głosować. Personalnie oczywiście. Bo jak zwykle zachęcam, aby głosować świadomie i głosować na osoby związane z Radomiem i Ziemią Radomską. Nie głosujmy na "spadochroniarzy", którzy z Radomiem i Ziemią Radomską nie mają nic wspólnego poza tym, że przez swoje partie wystawieni zostali na czołowych miejscach list w naszym okręgu.

Niestety, ordynacja działa przeciw nam. Głosujemy na kandydata X, a nasze głosy idą "na konto" kandydata Y, który dzięki decyzji partii wystawiony został na lepszym miejscu (np. głosujemy na Sońtę, a zyskuje Bielan). Albo głosujemy na kandydata Z z partii W, a ponieważ nie przekracza ona minimalnego progu wyborczego, albo nie zdobywa mandatu w naszym okręgu - i zyskuje partia T, której akurat nie lubimy. I co tu robić?

Jest jescze inny aspekt: wybór do Europarlamentu traktowany jest często jak polityczne zesłanie. Delikwent na 5 lat znika bowiem z lokalnej sceny politycznej, zarówno ogólnopolskiej, jak i samorządowej. Więc na kogo głosować? Na tego, kogo szczerze popieramy i kogo lubimy, czy właśnie przeciwnie: na kogoś, kogo akurat nie lubimy i z chęcią pozbylibyśmy się z pola widzenia na jak najdłużej? Osobiście przyznam, że kusząco wygląda ta druga możliwość. Tylko czy ręka nie zawiedzie mnie w niedzielę i czy skreśli właściwe nazwisko? No i przydałby się tu niestety nie jeden, a kilka, czy nawet kilkanaście głosów... No i co tu robić?

Wyobrażam sobie, że cały radomski PiS powinien w niedzielę głosować na... Marka Wikińskiego! Ogłosił on jakiś czas temu, że do Europarlamentu może dostać się tylko dzięki cudowi, a tak naprawdę to zamierza kandydować na fotel prezydenta Radomia. PIS wysyłając Wikińskiego do Brukseli może więc w ten sposób pozbyć się jednego z potencjalnie groźnych konkurentów dla urzędującego prezydenta w przyszłorocznych wyborach.

No i co tu robić?

Mimo wszystko iść i głosować. Jak nie za kimś, to chociaż przeciwko komuś. Jak nie uda się tym razem, może uda się następnym. Jak nie spróbujemy, to na pewno nie będziemy wiedzieć.

Na koniec życzę sobie i nam, aby wybrani przez nas kandydaci - albo ci, którzy mimo naszego głosu będą nas reprezentowali - robili to godnie i zapracowali na nasze, czasem z konieczności, zaufanie.

środa, 20 maja 2009

Strefa Płatnego Parkowania obowiązuje w Radomiu od stycznia 2008 roku. Opłaty za parkowanie w strefie można wnosić gotówką poprzez parkometry, abonamentem miesięcznym oraz... przez telefon komórkowy! Ta ostatnia forma jest dość wygodna, pod warunkiem, że przebrnie się początkową procedurę związaną z rejestracją konta i zasileniem go pewną kwotą. Potem zaś można już zapomnieć o drobnych, o papierowych biletach z parkometru, przepłacaniu za zbyt długi postój czy nerwowym wybieganiu do automatu w celu dokupienia biletu. To wszystko można zrobić nie wychodząc ze spotkania, a czas postoju rozlicza się co do minuty. Korzystam z tego rozwiązania już kilka miesięcy i jestem bardzo zadowolony.

Możliwość zapłaty za parkowanie w strefie poprzez telefon zapewnia serwis Mobilet. Chcąc korzystać z tej możliwości należy najpierw zarejestrować się na stronie www.mobilet.pl, a następnie przelać na swoje konto jakąś kwotę (np. 50 złotych). Na stronie tej podaje się szczegóły samochodu (numer rejestracyjny), przy czym można zdefiniować kilka pojazdów. Należy też pobrać specjalną aplikację na telefon komórkowy. Rozpoczynając parkowanie należy przez tą aplikację uruchomić początek parkowania. Na przedniej szybie samochodu parkując w strefie należy umieścić karteczkę informującą o tym, że wnosi się opłatę poprzez telefon. Kontrolujący widząc karteczkę może sprawdzić, czy faktycznie wykupiliśmy bilet w danym momencie i czy jest on jeszcze ważny. Opłatę wnosi się za wybrany okres - od godziny do całego dnia - przy czym parkowanie można zakończyć wcześniej i czas rozliczany jest wówczas co do minuty.

Dodatkową korzyścią systemu Mobilet jest fakt, że działa on w kilkunastu miastach w Polsce - w tym w Warszawie - gdzie również wykorzystując to samo konto można w ten sposób regulować płatności. (System obsługuje też komunikację publiczną w różnych miastach, niestety jeszcze nie w Radomiu.)

Więcej o możliwości parkowania można przeczytać na stronie www.mobilet.pl Z zainteresowanymi z chęcią podzielę się osobistymi wrażeniami i uwagami z funkcjonowania tego systemu w Radomiu i w Warszawie.

poniedziałek, 18 maja 2009

Po lekturze książki Joanny Chmielewskiej "Złota mucha", której akcja w dużej części rozgrywa się na Mierzei Wiślanej, postanowiłem przy okazji wybrać się tam z krótką wizytą. Okazja nadarzyła się niedawno.

 
1 , 2 , 3 , 4